Strony

sobota, 29 grudnia 2018

Prolog

Ciemne, solidne drzwi, przez które w dzieciństwie bał się przejść stanęły przede nim otworem, zapraszając do wejścia. Poprawił krawat, ruszając się tym samym z miejsca, a podłoga ugięła się pod czarnym podbiciem buta. Przeszedł przez cały pokój, ze spokojem patrząc przed siebie i zajął należyte mu miejsce. Przez ostatnie kilka lat nie miał okazji widzieć tylu młodych twarzy, nie licząc tych, które sam przedstawiał oleunson*. Lecz po śmierci Jeongguka, zniknął cały zastęp młodych ludzi, nie licząc zastępcy Jeona, Seokjina.
Honorowe miejsce za biurkiem należało zaś do ojca Hoseoka, który prowadził 'obrady', nijak obchodzące syna. Kątem oka, który zaś najmłodszy w pomieszczeniu zawiesił na białej koszuli Seokjina, oleunson, zwrócił na siebie uwagę. Dwudziestopięciolatek uniósł głowę znad dokumentów, karcąc go tym samym spojrzeniem, wyraźnie mówiącym, że przyszedł tu słuchać, po czym wrócił do żarliwego notowania. Tym samym wzrok młodszego powędrował na starszych jujang* i zatoczył koło.
Początek listopada był dla nich ciężki. Dziesięciu młodych, a zarazem dobrze wykształconych mężczyzn zginęło w konwojowaniu miedzy posiadłościami rodziny. Najmłodszy z nich miał zaledwie dwadzieścia dwa lata i to on, jako pierwszy dołączył do Jeongguka. Hoseok posłyszał, że został wykupiony od Yakuzy, która na początku roku zaczęła stopniowo kontaktować się z HSS*, a o czym on sam pojęcia nie miał.
Wtedy jeszcze nie umiał objąć tego myślami, teraz był mądrzejszy, sprytniejszy.
Poważny ton ojca wyrwał go jednak z konkretnego zamysłu i wspomnień, którymi do tej pory się karmił. Szybko więc przeniósł dłonie na rączki od wózka, wyprowadzając go w stronę salonu. Ukradkiem spojrzał na podstarzałą twarz mężczyzny.
- Ojcze, zdążyłeś wyjść z więzienia. - przyznał spokojnym tonem, uważnie patrząc przed siebie, ale sam widok zasłaniała mi para pleców. - Powinieneś odpocząć i zostawić sprawy organizacyjne Jinowi. - odważnie skrócił jego imię.
Milczał jednak przez dłuższy czas, sprawiając tym samym, że Hoseok zaczął stresować się bez powodu.
- Radzisz sobie, ale sytuacja, która miała miejsce jakiś czas temu, nie daje mi spokoju. - jego głos był niższy i głębszy niż zazwyczaj. - To nie jest zwykły wypadek. - podsumował.
Młodszego zmroziło, a palce szczelnie zawinęły się na pokryciach rączek, dając o sobie znać skrzypnięciem.

*Jujang –  dowódca grup; odpowiedzialny za kierowanie ludźmi według ustalonych zasad bosseu
Oleunson – prawa ręka bosseu; jego zadaniem jest dbanie o dobre imię organizacji oraz sprawny przebieg interesów
HSS Mob (환송 성파) - jeden z odłamów kkangpae (organizacji przestępczej) 



- historia rodziny Jung, jak i poszczególne odłamy zostaną przedstawione później-

A/N

❝I swear ever since I hit him I ain't ever been the same❞


novel-length au; angst; dark fic; vignette; character dead; dark/dead fic; 
adult fic; slash yaoi; kink;